Kara umowna a odstąpienie od umowy
Zawierając umowę staramy się chronić swoje interesy wprowadzając do niej różnego rodzaju klauzule. Jednymi z najczęściej stosowanych są – kara umowna i odstąpienie od umowy. Jednak tutaj pojawia się problem, a mianowicie czy w przypadku odstąpienia od umowy możemy także żądać zapłaty kary umownej, np. z tytułu opóźnienia? Dlatego też w niniejszym artykule postaram się przedstawić wzajemne relacje pomiędzy karą umowną a odstąpieniem od umowy, w sytuacji zawarcia umowy pomiędzy przedsiębiorcami.
Wyobraźmy sobie sytuację, w której strony zawierają umowę o roboty budowlane. Harmonogram rzeczowo – finansowy, bieżące kontrole postępu robót, jasno określony przydział obowiązków dla poszczególnych uczestników procesu budowlanego to elementy stale towarzyszące tego rodzaju kontraktom. W kontekście dokonywanych ustaleń pozwalają na stwierdzenie, że strony stosunku zobowiązaniowego są świadome tego, jakiego rodzaju skutki chcą osiągnąć. Co więcej, zwykle dążąc do należytej realizacji świadczenia dokładnie określają co rozumieją pod pojęciem wykonania zobowiązania. Sam zorganizowany sposób działania sprawia, że nieodzowne staje się ustalenie dokładnego terminu realizacji projektowanych prac. Jeżeli dłużnik nie dotrzyma jasno określonych dla spełnienia świadczenia ram czasowych, a więc nie dokona ustalonych w umowie robót otwiera tym samym wierzycielowi drogę dla wyegzekwowania roszczeń z tego tytułu.
Zdarza się, że daleko idąca precyzja treści klauzul umownych godzi w sytuację prawną osoby, która swym działaniem bądź zaniechaniem przyczyniła się do niewykonania zobowiązania. Znane są przypadki kiedy zamawiający zastrzega w treści umowy karę za każdy dzień opóźnienia w wykonaniu robót. Co więcej, uznaje, że w sytuacji, gdy umowa nie doszła do skutku z winy wykonawcy, to ma wówczas możliwość wystąpienia dodatkowo z roszczeniem o zapłatę kary umownej na tej podstawie, że postawa dłużnika niejako zmusiła go do zerwania kontraktu. Czy słusznie? Jak powinna kształtować się relacja między karą umowną, a odstąpieniem od umowy?
Spróbujmy odsunąć na chwilę na ubocze wszelkie konsekwencje prawne związane z niewykonaniem prac i spojrzeć na omawiane zagadnienie jedynie z perspektywy osoby, która nie uzyskała należnego jej świadczenia. Nie ulega wątpliwości, że niezaspokojonemu wierzycielowi powinna zostać wypłacona taka należność, która zrekompensuje mu to, że ostatecznie nie wystąpiły okoliczności, które skłoniły go do zawarcia umowy. Jak się okazuje, przyczyn niewykonania bądź nienależytego wykonania zobowiązania jest wiele. Niekiedy o tym, że dany obiekt budowlany nie zostanie oddany do użytku w ustalonym terminie mogą zadecydować złe warunki pogodowe. Jeżeli wykonawca opóźnia się z wykonaniem ciążących na nim obowiązków tj. nie wykonuje ich w przyjętej w danej klauzuli jednostce czasowej, zamawiający może uznać, że nie jest już zainteresowany dojściem umowy do skutku, a sam przedmiot świadczenia po upływie terminu stracił dla niego jakąkolwiek wartość. Pora wówczas rozważyć, czy przyczyna niewykonania zobowiązania leży po stronie dłużnika. Oczywiście, nie sposób obarczać go odpowiedzialnością za złe warunki atmosferyczne, które wstrzymały wykonanie prac (vide: Wyrok SN z dnia 16.01.2013 r., II CSK 331/12). Sytuacja wygląda jednak nieco inaczej, gdy wykonawca dopuszcza się zwłoki, a więc można uznać, że niewykonanie przez niego świadczenia w ustalonym terminie ma charakter zawiniony. Czy zawsze brak terminowego wykonania przypisanych komuś do wykonania zadań pozwala na uznanie, że zobowiązanie nie zostanie wykonane? Zauważmy, że inwestor, który korzysta z przysługującego mu uprawnienia do odstąpienia od kontaktu w sytuacji, gdy wykonawca opóźnia się z wykonaniem ciążących na nim obowiązków de facto sam sprawia, że treść umowy nigdy nie zostanie zrealizowana. Czy w takiej sytuacji naliczanie dwóch kar – jednej z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania i drugiej, z tytułu odstąpienia inwestora od umowy można uznać za przejaw nadużywania przez wierzyciela swojej pozycji?
Okazuje się, że w świetle prawa nie ma przeszkód ku temu, aby w treści kontraktu zamieszczać klauzule, które zastrzegają obowiązek zapłaty kar umownych za różne zdarzenia. Wierzyciel nie może jednak żądać na podstawie postanowień jednej umowy kilku kar, jeżeli okoliczności uzasadniające ich egzekwowanie wykluczają się wzajemnie (vide: Uchwała SN z dnia 18 lipca 2012 r., III CZP 39/12). „Nie można wykonać, choćby w sposób nienależyty, i nie wykonać tego samego zobowiązania”. Naliczanie kar umownych za niewykonanie, jak i nienależyte wykonanie zobowiązania niewątpliwie prowadzi do zachwiania równowagi kontraktowej. Skoro „odstąpienie od umowy powoduje przekształcenie się stanu zwłoki lub opóźnienia w stan niewykonania zobowiązania”, to kara umowna zastrzeżona w związku z odstąpieniem od kontraktu powinna rekompensować wierzycielowi wszelkiego rodzaju niedogodności jakich doznał jeszcze przed zerwaniem stosunku obligacyjnego.
W orzecznictwie przyjmuje się, że należy przede wszystkim zbadać jaka była wola kontrahentów w zakresie formułowania poszczególnych klauzul. Sąd Najwyższy uznaje za zasadne podnoszenie roszczeń na podstawie zastrzeżonych wcześniej na wypadek nienależytego wykonania zobowiązania kar umownych łącznie z odpowiednią należnością z tytułu odstąpienia od umowy jeżeli tylko znajduje taką podstawę w odpowiednio uzewnętrznionej woli stron.
Co ważne, występujące w judykaturze restrykcyjne podejście co do kwestii kumulacji roszczeń nie powinno jednak prowadzić do zbyt pochopnych wniosków. Z pewnością nie możemy się nim posługiwać w celu obejścia prawa. W sytuacji, gdy strony w treści umowy przewidziały tylko jedną karę – na wypadek nienależytego wykonania zobowiązania, to kontrahent nie może uchylić się od spełnienia świadczenia lub zapłaty umownego odszkodowania poprzez odstąpienie od kontraktu. Błędne jest rozumowanie prowadzące do wniosku, że „skutki prawne odstąpienia od umowy wyłączają dochodzenie kar umownych przewidzianych w tej umowie na wypadek m.in. opóźnienia jej wykonania” (vide: Wyrok SN z dnia 15 listopada 2012 r., V CSK 512/11).
Zatem czy warto wprowadzać jednocześnie do treści umowy instytucję – kary umownej oraz umownego prawo do odstąpienia od umowy? Nie sposób jest w oderwaniu od konkretnych okoliczności odpowiedzieć na pytanie, które ze znanych ustawie rozwiązań stanowi efektywniejszą formę ochrony interesów wierzyciela. Niezależnie od dokonanego wyboru, warto jest korzystać z przyznanych uprawnień w taki sposób, aby nie stanęły one w kolizji z szeroko rozumianą zasadą równorzędności podmiotów prawa cywilnego.
Autor artykułu
Anna Paluszkiewicz – Prawnik
Zobacz także:




